Trzy niezwykłe alpaki: biała, piaskowa i ruda budziły ogromny zachwyt nie tylko dzieci. Na plaży, tuż za mostkiem od strony ulicy Śląskiej stanęła w sobotę w południe prowizoryczna zagroda, w której Sebastian Malinowski, opiekun zwierząt umieścił swoich kopytnych podopiecznych. Nie było w okolicy nikogo, kto nie zwróciłby na nie uwagi. Możliwość osobistego spotkania z alpaką była tak atrakcyjna, że do zwierząt przez blisko dwie godziny ustawiała się długa kolejka rodzin z dziećmi.
To są bardzo przyjazne zwierzęta, ale musieliśmy je odizolować, bo trudno byłoby zwierzętom zapewnić komfort - tłumaczy Sebastian Malinowski ze Starowej Góry.
Zwierzęta zabezpieczono w zagrodzie i kolejno wpuszczano do środka maksymalnie 4 osoby. Każdy dostawał do ręki kilka plastrów suszonej marchwi, by mógł osobiście nakarmić alpakę, pogłaskać ją i zrobić sobie zdjęcie. Bezpłatną atrakcję zaplanowano na półtorej godziny, żeby zwierzęta nie zostały zamęczone ani przekarmione.
Zakochaliśmy się w tych zwierzętach i teraz mamy już dziewięć alpak. Oczekujemy nawet na narodziny maluchów. Wszędzie, gdzie się z nimi pokażemy budzą ogromną sensację, a dzieci po prostu nie mogą od nich odejść - dodaje opiekun alpak.
Alpaki znane ze swojego przyjaznego charakteru są wykorzystywane do terapii. Kontakt z nimi uspokaja, wprowadza w dobry nastrój. W swoich ojczystych stronach, czyli w Peru są wykorzystywane na mięso, ale cenna jest również ich wełna. Jej zalety doceniają również Europejczycy i chętnie z wełny alpaki szyją ubrania oraz wypełniają nią kołdry. Wełna ma właściwości antyalergiczne.
Jednak pożegnanie wakacji na Młynku to nie tylko spotkanie z alpakami. Wśród atrakcji przygotowano głównie te dla najmłodszych:
- trampoliny
- dmuchańce
- malowanie twarzy
- brokatowe tatuaże
- wata cukrowa i popcorn
- mini kort tenisowy
- pokazy ratownictwa wodnego
- gry, zabawy i konkursy z nagrodami
- duże bańki mydlane
- pokaz judo i kendo
- zajęcia taneczne
W trakcie pikniku można było również przejechać się motorówka lub oznakować rower u strażników miejskich. Pogoda dopisała, więc łodzianie chętnie spędzali czas nad wodą. Zabawa trwała do godziny 17.